Pochodzę częściowo z Jasienicy, częściowo z Wołomina i częściowo z warszawy, czyli jestem Jasienico-Wołominkowo-Warszawiakiem. Ciocię mam w Kobyłce i Poznaniu. Babcię mam Zagościńcu i Jasienicy. Najpierw urodziłem się w szpitalu Wołomińskim i chodziłem tam do przedszkola. Później chodziłem do zerówki do Jasienicy. Jeszcze później od 1 klasy chodziłem do szkoły w Warszawie na Żoliborzu na ul.Or-Ota 5 w szkole numer 68. To wszystko o mnie. Papa!
poniedziałek, sierpnia 30, 2010
Opowiadanie nr.2
Dzisiaj wstałem bardzo wcześnie, czyli o 5 rano.
Aż tu nagle idę się umyć i mój pokopets wywąchał mi gazetę i ją pożarł. A ja krzyczałem:
Zły pies!
Aż w końcu w gazecie która przyszła kolejnego dnia,zobaczyłem, że jest konkurs na własne ciasto! Jakie by tu zrobić ciasto?Hmm.Już mam! Tort bambusowo-bananowo-śliwkowy.
Oo a więc wziąłem swą księgę pomysłów.
Księga pomysłów, bo jak ją czytam od razu przychodzi mi pomysł do głowy.
A oto przepis na ciasto:
Potrzebne:
śliwki
mikser
talerz
miska
bambus
banan
wszystko do zrobienia ciasta.
A więc, najpierw włożyłem śliwki, banana i sok z bambusa do miski. Zmiksowałem ostrożnie i wymieszałem, aż nie było gródek. Dobrze, że do konkursu miałem jeszcze 5 godzin bo to trwało godzinę.
Potem włożyłem do miski składniki na ciasto do pieczenia.
Wymieszałem składniki do ciasta z zmiksowanymi śliwkami,banami i sokiem z bambusa.
Nastawiłem na 180 stopni celcjusza piekarnik i piekłem przez 30 minut i krzyczałem:
O nie! muszę się pospieszyć bo zaraz konkurs!
Więc ciasto ostrożnie przełożyłem do talerza, zawinąłem w papier i już po chwili byłem u Bruna i krzyczałem:
- Już jestem Bruno, na twe zamówienie tort z dodatkiem bitej śmietany!
-Dobrze, mała pando, ustaw, się w kolejce.
-Dobrze,Bruno.
Czekałem 5 minut by dać Brunowi me ciasto i żeby je spróbował i wecie co?
Pewnie nie! Moje ciasto wygrało zp na 20 dni!
A moja koleżanka zajęła 2 miejsce i wygrała zp na 10 dni! Gratulacje @Emilka@!
Koniec opowieści
Zagadka Penny w Misji ,,Słodkie miejsce''
Dzisiejsza zagadka Penny była baardzo skomplikowana, a brzmiała ona tak:
Ile dni potrzeba żeby dorosnąć, od pierwszoklasisty do piątoklasisty bez wakacji?
Ja odpowiedziałem w latach i przeliczyłem to na dni a więc potrzeba 4 lata bez 8 miesięcy. (tyle trwają wakacje co 4 lata) czyli 1243 dni.
Misja ,,słodkie miejsce''
Pewnego, razu, pandy-Agenci, wybrali się na basen.
Potem pandy-Agenci, spytali się ratownika, czy w szatni są jakieś drzwi, a ratownik im odpowiedział, że tak, ale nigdy do nich nie wchodził, więc pandy-Agenci, wybrali się tam, żeby zobaczyć co się za nimi kryje, ale nie było tak łatwo, było 5 drzwi, i to na dodatek nie podpisanych, więc pandy-Agenci, wybrali się najpierw do jednych drzwi potem do drugich, jeszcze później do trzecich itd., lecz gdy żadne drzwi nie prowadziły do tego miejsca, Agent- RiRi zobaczył drzwi na półce, bo to była półka o kształcie drzwi, lecz pandy nie były tak małe, więc poszły się zmniejszyć do maszyny zwiększającej, i weszły do drzwi, i tam było ciemno, więc poszli do Kamarii, po latarkę, ale latarka była zepsuta,więc pandy- Agenci musieli zaczekać 1 dzień aż Kamaria naprawi latarkę.
Kolejnego dnia
Gdy Kamaria, naprawiła latarkę, agent olikwiatek010 ją trzymał, i nie uwieżycie tam były słodycze, ale nie byle jakie słodycze, słodycze które gryzą! Więc pandy, poszły do Penny która jest w SanFranPanfu. Wszystkie pandy-Agenci odpowiedzieli na dzisiejsze pytanie, i dostali pierwszą część sprzętu łapania groźnych słodyczy, i musieli wrócić jutro.
Pa, pa! Resztę opowiem wam jutro.
To pierwsza moja misja. Wy też możecie je przeżywać, tylko, wystarczy że sobie wyobrazicie tą misję! Pa!Pa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Legitymacje