Pochodzę częściowo z Jasienicy, częściowo z Wołomina i częściowo z warszawy, czyli jestem Jasienico-Wołominkowo-Warszawiakiem. Ciocię mam w Kobyłce i Poznaniu. Babcię mam Zagościńcu i Jasienicy. Najpierw urodziłem się w szpitalu Wołomińskim i chodziłem tam do przedszkola. Później chodziłem do zerówki do Jasienicy. Jeszcze później od 1 klasy chodziłem do szkoły w Warszawie na Żoliborzu na ul.Or-Ota 5 w szkole numer 68. To wszystko o mnie. Papa!
poniedziałek, sierpnia 30, 2010
Misja ,,słodkie miejsce''
Pewnego, razu, pandy-Agenci, wybrali się na basen.
Potem pandy-Agenci, spytali się ratownika, czy w szatni są jakieś drzwi, a ratownik im odpowiedział, że tak, ale nigdy do nich nie wchodził, więc pandy-Agenci, wybrali się tam, żeby zobaczyć co się za nimi kryje, ale nie było tak łatwo, było 5 drzwi, i to na dodatek nie podpisanych, więc pandy-Agenci, wybrali się najpierw do jednych drzwi potem do drugich, jeszcze później do trzecich itd., lecz gdy żadne drzwi nie prowadziły do tego miejsca, Agent- RiRi zobaczył drzwi na półce, bo to była półka o kształcie drzwi, lecz pandy nie były tak małe, więc poszły się zmniejszyć do maszyny zwiększającej, i weszły do drzwi, i tam było ciemno, więc poszli do Kamarii, po latarkę, ale latarka była zepsuta,więc pandy- Agenci musieli zaczekać 1 dzień aż Kamaria naprawi latarkę.
Kolejnego dnia
Gdy Kamaria, naprawiła latarkę, agent olikwiatek010 ją trzymał, i nie uwieżycie tam były słodycze, ale nie byle jakie słodycze, słodycze które gryzą! Więc pandy, poszły do Penny która jest w SanFranPanfu. Wszystkie pandy-Agenci odpowiedzieli na dzisiejsze pytanie, i dostali pierwszą część sprzętu łapania groźnych słodyczy, i musieli wrócić jutro.
Pa, pa! Resztę opowiem wam jutro.
To pierwsza moja misja. Wy też możecie je przeżywać, tylko, wystarczy że sobie wyobrazicie tą misję! Pa!Pa!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Legitymacje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz